Kuglarstwo od A do Z czyli najważniejsze rzeczy o dyscyplinach, które pojawią się na Naszym Kampusie

Posted on Posted in Opisy Warsztatów, Wiadomość

O kuglarstwie

Kuglarstwo jest formą sztuki. Sama nazwa, przynajmniej w języku polskim, jest dosyć niefortunna, bo kuglarz oznacza nie tylko artystę ulicznego czy akrobatę, ale też drobnego oszusta lub matacza stąd poza środowiskiem ludzi uprawiających je przyjęło się używać raczej nazwy Nowy Cyrk. Nowy Cyrk obejmuje sobą wszystko  to, co kojarzy się z buskerskimi występami na ulicy, popisami nieprawdopodobnych aktów zręczności, czy performancem opartym o egzotyczne rekwizyty bądź rzadko spotykane cechy ludzkiego ciała (np. kontursjonizm – występy ludzi-gum).

Na zachodzie nazwy bywają różne – czasem używa się po prostu słowa ‘jugglers’, jednak zazwyczaj oznacza ona po prostu żonglerów i jest zbyt wąska. Aktualnie najpopularniejszy wydaje się termin ‘flow arts/flow artists’ na określenie sztuki i ludzi, którzy się nią zajmują. Jej etymologia w dosyć pokrętny sposób sięga do prac Mihaly Csikszentmihalyi, węgierskiego psychologa zajmującego się psychologią pozytywną oraz wpływem szczęścia oraz profesjonalnych umiejętności na życie i pracę człowieka. Stan pełnego zanurzenia w procesie wykonywania czynności, dostarczający aktorowi dużej przyjemności z wykonywania zadania podczas którego zaburzeniu ulega metabolizm oraz poczucie upływu czasu nazwał on właśnie flow. Określenie to dosyć szybko przeszło do popkultury i stało się słowem-kluczem dla ludzi zajmujących się formami sztuki wymagającymi pełnego skupienia oraz niebywałej precyzji w wykonywaniu prostych czynności – czyli dla kuglarzy właśnie.

Historia kuglarstwa zaczęła się tak dawno temu, że nie sposób właściwie podać dokładnej chronologii. Wiadomo, że jeszcze w czasach przed najazdem Europejczyków Indianie Północnoamerykańscy kręcili hula hoop uwitymi z gałązek i trawy, że na terenach dzisiejszego Iranu ponad dwa tysiące lat temu uprawiano manipulację maczugami, w Chinach od niepamiętnych czasów ćwiczono się z walce przy użyciu diabolo, a na Nowej Zelandii wymyślono poi. Dosyć szaro wygląda przy tym Europa, gdzie próżno szukać ludzi zajmujących się ćwiczeniem perfekcji w manipulacji przedmiotami na większą skalę. Dopiero bliżej XXw. takie zabawy zaczęły się upowszechniać. Linoskoczek zawędrował nawet do prac Fryderyka Nietzschego, a James Maxwell bawił się diabolo i robił to podobno naprawdę dobrze.

Prawdziwy boom flow arts przeżywają tak naprawdę dopiero teraz. Z roku na rok rozrasta się społeczność kuglarzy, organizowane są festiwale (w samej Polsce nie ma w ciągu wakacji nawet tygodnia bez większego bądź mniejszego wydarzenia poświęconego kuglarstwu), tworzona jest ilościowa i jakościowa teoria manipulacji przedmiotami oraz systemy notacji ruchu. Do budowy sprzętu angażowane są coraz bardziej zaawansowane technologie, powstają nowe rekwizyty, kształtują się powoli gałęzie przemysłu adresowane głównie bądź wyłącznie do kuglarzy. Powoli mijają czasy kiedy kuglarz kojarzony jest głównie z tańcem z ogniem na ulicy i zbieraniem do kapelusza. Największe spektakle przyciągają tysiące ludzi i wędrują po całym świecie, a oparte są o najbardziej zaawansowane techniki cyrkowe.

Szczególnie interesujące jest to, że nie ma aż tak wielu technik wykorzystywanych przez kuglarzy. Można do pracy używać albo własnego ciała albo dodatkowych rekwizytów, a manipulować nimi można na ograniczoną ilość sposobów – wykorzystując ich intercję (spinning), podrzucać je (żonglerka) lub balansować nimi. Właściwie każdy rodzaj manipulacji rozkłada się do jednej z tych trzech kategorii wzbogaconej o ruch własnego ciała i aktorstwo. Dystyntywne tutaj wydaje się bardziej podejście do wykorzystania otoczenia niż konkretne techniki użyte do tego celu.

Jako forma sztuki kuglarstwo jest usytuowane gdzieś pomiędzy performatyką w swojej klasycznej postaci, a sztuką eksperymentalną. Jest chyba niemożliwe odjęcie od kuglarstwa ruchu, a im ten ruch dziwniejszy i mniej intuicyjny tym bardziej występ „wygląda jak” kuglarstwo. Z drugiej strony ważną cechą kuglarstwa jest innowacyjność – czyli tworzenie nowych koncepcji wykorzystania przedmiotów w ruchu oraz perfekcja – wykorzystywanie ich na poziomie poszerzającym granice możliwości jednostki. Jest niemalże niemożliwe oddzielenie warsztatu kuglarza od jego występu.

Samo kuglarstwo, czy też flow arts rozwarstwia się na dziesiątki odmian i form wyrazu oraz filozofii stojących za uprawianiem sztuki. Dla jednych ludzi najistotniejsza jest technika, dla innych pomysł, dla jednych świeżość, dla innych perfekcja – słowem – kuglarstwo w żaden sposób nie jest wolne od dyskusji, które przetoczyły się przez środowiska zorganizowane wokół innych form sztuki. Samo zdefiniowanie kuglarstwa wcale nie jest takie proste, podobnie jak podanie wymogów estetycznych stojących przed dobrym występem.

Łukasz Pieczykolan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *